Węgrów

W chłodzie, ale z „ogniem”

Region Sob. 18.09.2021 17:10:24
18
wrz 2021

Jeźdźcy i piesi, damy i rzemieślnicy. Błyszczące zbroje i kolorowe suknie. Szczęk mieczy, świst strzał – ale i skrzypienie gęsiego pióra. Szorstkość tkanin, zapach polewki i smak podpłomyka. Tego wszystkiego można doświadczyć na XVIII Turnieju Rycerskim na Zamku w Liwie.

Za drugim podejściem się udało, choć pogoda i teraz nie rozpieszcza. Impreza miała się odbyć 28 i 29 sierpnia, ale wtedy ulewne deszcze zmieniły podzamcze w grzęzawisko i trzeba było przesunąć wszystko o trzy tygodnie. Teraz jest trochę lepiej, choć przed wyjazdem do Liwa dobrze obuć się w coś solidniejszego niż trampki, a i kurtka przeciwdeszczowa będzie bardzo na miejscu.

Bractwa rycerskie stawiły się licznie – na otwarciu imprezy pokłon księciu Januszowi Mazowieckiemu oddali przedstawiciele Golubsko-Toruńskiego Bractwa Rycerskiego, 26. Chorągwi Zamku Bratian i Nowego Miasta, niedawno powstałego bractwa z Nowego Jadowa, Sojuszu Kujawskiego, Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej, Płockiej Drużyny Kuszniczej, Bractwa „Zagończyk”, Roty Zbrojnej Grodu Lubicz, Bractwa Rycerskiego Ziemi Liwskiej i Ziem Ościennych oraz Chorągwi Ziemi Malborskiej.

Dla tych, co chcą nacieszyć oko i ucho średniowieczną wojaczką, w programie są turnieje: konny, kuszniczy i łuczniczy, a do tego wielobój rycerski, walki rycerzy pieszych, walki na maczugi oraz oblężenie zamku. Można też spróbować własnych sił w strzelaniu z łuku i kuszy i rzucaniu włócznią, własnoręcznie wybić pamiątkową monetę, zajrzeć do warsztatu garncarza, posmakować świeżo upieczonego podpłomyka i pogadać o średniowiecznej kuchni. Ciekawostką jest pokaz produkcji papieru i warsztaty kaligraficzne. Gęsie pióro mocno się różni „w obsłudze” od miecza i łuku, co nie znaczy że jest łatwiejsze…



Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.

Najnowsze informacje

Facebook